Category Archive : Aktualności

Zadłużenie

Polacy zadłużają się na coraz wyższe kwoty

Relacja kredytów konsumpcyjnych do polskiego PKB wynosi 8,9 proc. i jest tylko nieznacznie niższa od poziomu sprzed 10 lat, kiedy mieliśmy do czynienia z kryzysem finansowym – wynika z danych Biura Informacji Kredytowej. Choć spłacalność kredytów jest stabilna, to są obszary i trendy, które trzeba uważnie obserwować. Jednym z nich są coraz wyższe kwoty zaciąganych kredytów. W tym roku zobowiązania na kwoty ponad 50 tys. zł stanowiły aż 40 proc. kredytów udzielonych przez banki. Wysokokwotowe zobowiązania charakteryzują się największym ryzykiem – ich szkodowość sięga 12 proc.

– Relacja kredytów konsumpcyjnych do polskiego PKB wyniosła w ubiegłym roku 8,9 proc. To trzeci najwyższy wynik w Europie, plasujemy się tuż za Grecją i Bułgarią. Ten wskaźnik ukredytowienia w relacji do PKB jest wysoki i na poziomie zbliżonym do 9 proc. utrzymuje się już od kilku lat. Nieco wyższy obserwowaliśmy w latach 2009–2010, kiedy mieliśmy do czynienia z kryzysem. Dlatego należy obserwować, czy nie przechodzimy do poziomu, który jest już niebezpieczny dla gospodarki – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria dr Mariusz Cholewa, prezes Biura Informacji Kredytowej.

Jak wynika z danych BIK, od początku tego roku do końca października banki i SKOK-i udzieliły 6,054 mln kredytów konsumpcyjnych na łączną kwotę 75,107 mld zł. W porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego roku ich liczba spadła (o 0,7 proc.), ale wartość zwiększyła się o 6,8 proc.

Polacy zadłużają się na coraz wyższe kwoty

– Biorąc pod uwagę wartość nominalną, wciąż jest jeszcze przestrzeń do spokojnego wzrostu kredytów konsumpcyjnych, szczególnie przy rosnących zarobkach Polaków i rekordowo niskich stopach procentowych. W tej chwili połowa [49 proc. – red.] kredytów gotówkowych jest związana z konsolidacją, co oznacza, że osoba, która ma już jakiś kredyt, powiększa swoje zobowiązania. Dzieje się tak dlatego, że w związku z dobrą sytuacją gospodarczą rośnie zdolność kredytowa i klient może dostać dodatkową gotówkę bez zmiany wysokości miesięcznej raty – mówi Mariusz Cholewa.

Analitycy podkreślają, że w pierwszych 10 miesiącach tego roku 34 proc. nowo udzielanych pożyczek to zobowiązania średnio- (7–20 tys. zł) i wysokokwotowe (powyżej 20 tys. zł). Te w ujęciu wartościowym stanowią już 85,9 proc. wszystkich udzielanych kredytów konsumpcyjnych. Co istotne, jedynie te dwa segmenty zanotowały w pierwszych 10 miesiącach tego roku dodatnią dynamikę wzrostu liczby oraz wartości udzielonych kredytów konsumpcyjnych. W przypadku zobowiązań przekraczających 20 tys. zł wzrost sięgnął 8,6 proc. w ujęciu liczbowym i 8,8 proc. w wartościowym.

– W porównaniu z zeszłym rokiem banki sprzedają wartościowo o kilka procent więcej kredytów konsumpcyjnych właśnie dlatego, że udzielają ich więcej na wysokie kwoty. Największa sprzedaż i największe ryzyko dotyczy zdecydowanie kredytów powyżej 50 tys. zł – mówi Mariusz Cholewa.

Prezes BIK podkreśla, że kredyty wysokokwotowe to obszar potencjalnego ryzyka. Tymczasem w tym roku aż 40 proc. nowo udzielanych przez banki pożyczek stanowiły zobowiązania na kwoty przekraczające 50 tys. zł. Po 3–4 latach od udzielenia takiego kredytu niespłacalność wynosi 12 proc. i jest dwa prawie razy wyższa od kredytów do 4 tys. zł.

– Te kredyty są też ściśle powiązane z długim okresem kredytowania. W tej chwili już ponad połowa wszystkich kredytów gotówkowych w polskim sektorze bankowym to zobowiązania na okres powyżej 5 lat – mówi Mariusz Cholewa.

Obecnie 75 proc. kredytów gotówkowych jest udzielanych na ponad 4 lata. Średni okres umowy wynosi 46–47 miesięcy, a rzeczywisty okres spłaty kredytów gotówkowych jest istotnie krótszy od umownego (ok. 23 miesiące).

– Często oznacza to, że w połowie umownego okresu spłaty kredyt ten jest już zastępowany nowym kredytem – mówi Mariusz Cholewa. – Póki mamy dobrą sytuację gospodarczą i niskie stopy procentowe, klienci zadłużają się odważnie. Jeśli jednak nastąpi spowolnienie i stopy procentowe wzrosną, kolejny kredyt będzie trudniej spłacać.

Kolejnym czynnikiem ryzyka, który trzeba uwzględnić, jest zbliżające się spowolnienie gospodarcze, które może pociągnąć za sobą podwyżki stóp procentowych. Wtedy raty kredytów prawdopodobnie wzrosną i może zwiększyć się grupa klientów, dla których spłata stanie się problematyczna.

– Jest jeszcze jeden obszar ryzyka, który widzimy na styku sektora bankowego i firm pożyczkowych. Dotyczy on klientów, którzy mają zobowiązania w obu instytucjach – mówi Mariusz Cholewa.

Z danych BIK wynika, że takich klientów firm pożyczkowych, którzy mają jednocześnie kredyt w banku, jest ponad 400 tys. osób. Są zadłużeni na 24,1 mld zł w bankach i na 5,3 mld zł w firmach pożyczkowych. W gronie tych klientów aż 43 proc., czyli ok. 180 tys. osób, ma przynajmniej jeden kredyt bądź pożyczkę przeterminowaną powyżej 90 dni.

– Obserwujemy, że wysokie kredyty gotówkowe biorą osoby z wysokimi zarobkami. Jest to logiczne, ponieważ mają wysoką zdolność kredytową. Okazuje się jednak, że osoby z zarobkami powyżej 12 tys. zł chętnie korzystają też z pożyczek – mówi Mariusz Cholewa. – Sprawdziliśmy w badaniu, dlaczego klienci korzystają z takich pożyczek i okazuje się, że ci, którzy najwięcej zarabiają, wydają dodatkowe środki na konsumpcję. Nie jest to związane z tym, że brakuje im do pierwszego.

W Polsce jest obecnie ok. 100 tys. osób tzw. nadmiernie zadłużonych, którzy spłacają 10 lub więcej kredytów i pożyczek w bankach i firmach pożyczkowych.

Termoizolacja

Jakie prognozy dla rynku materiałów termoizolacyjnych w Polsce?

Jak wynika z najnowszego raportu PMR ,,Rynek materiałów termoizolacyjnych w Polsce 2019. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2019-2024”, prognozowana dynamika wzrostu wartości analizowanego w raporcie rynku będzie w 2019 r., podobnie jak w 2018 r., dwucyfrowa.

Pozytywne prognozy dla rynku materiałów termoizolacyjnych w Polsce

Według najnowszych szacunków PMR, wartość rynku materiałów termoizolacyjnych (produkcja krajowa z uwzględnieniem handlu zagranicznego, obejmująca styropian, wełnę mineralną oraz produkty piankowe) w 2018 r. wrosła dwucyfrowo i osiągnęła wartość niemal 6,6 mld zł. Wzrost wartości rynku materiałów termoizolacyjnych wspierany była silnymi wzrostami w budownictwie kubaturowym.

Najnowsze prognozy PMR wskazują na utrzymanie dwucyfrowego tempa wzrostu wartości rynku materiałów termoizolacyjnych w 2019 r., na co pozytywnie wpływać będzie sytuacja w budownictwie mieszkaniowym. Dodatkowo, dobre są także prognozy dla budownictwa biurowego oraz użyteczności publicznej.

Szacujemy, że nadchodzące lata przyniosą dalsze wzrosty liczby mieszkań oddawanych do użytkowania, jednak bez dodatkowych inwestycji realizowanych w programie Mieszkanie+ próg 200 tys. mieszkań rocznie oddawanych do użytkowania nie zostanie przekroczony.

Kolejne lata przyniosą już tendencję spadkową liczby i powierzchni mieszkań oddawanych do użytkowania. W dłuższym horyzoncie prognozy (od 2021 r.) także segment powierzchni niemieszkaniowych oddawanych do użytkowania w Polsce czekają spadki. Przełoży się to na niższą dynamikę wzrostu wartości rynku materiałów termoizolacyjnych. Czynnikiem pozytywnie wpływającym na prognozy dla rynku materiałów termoizolacyjnych w Polsce są natomiast rządowe programy wsparcia termomodernizacji.

Potencjał dla termomodernizacji w budownictwie jedno- i wielomieszkaniowym

Zarówno w segmencie budownictwa jedno-, jak i wielomieszkaniowego dostrzegamy potencjał dla prac termomodernizacyjnych.

Około 40% budynków wielorodzinnych zbadanych przez GUS, wymaga termomodernizacji. Dodatkowym impulsem dla przeprowadzania prac termomodernizacyjnych budynków wielomieszkaniowym może być planowany program wsparcia remontów bloków z wielkiej płyty. Rząd planuje przeznaczyć miliardy złotych na termomodernizacje takich bloków. Około 60 tys. budynków z wielkiej płyty może zostać zmodernizowanych dzięki dopłatom do m.in. ociepleń budynków.

W segmencie budownictwa jednorodzinnego, pozytywny impuls do przeprowadzania prac termomodernizacyjnych dalej wywierał będzie działający od września 2018 r. program ,,Czyste Powietrze”.

Niemniej jednak, pomimo szans jakie programy rządowego wsparcia niosą dla rynku materiałów termoizolacyjnych, nie należy zapominać o ryzyku płynącym z potencjalnego wstrzymania lub zawieszenia ich działania.

Bezpieczeństwo w sieci

Jak zadbać o bezpieczeństwo informacji?

Dziesiątki tysięcy stron dokumentacji, setki tysięcy gigabajtów danych przechowywanych na dyskach serwerów bądź innych nośnikach. Ogrom informacji, jakie generują firmy, jest niewyobrażalny. W zależności od obowiązujących przepisów prawa bądź polityki, jaką dane przedsiębiorstwo prowadzi wobec wytwarzanych przez siebie dokumentów, muszą być one należycie zabezpieczone, a także odpowiednio skatalogowane. Jest to konieczne, aby w natłoku tak dużej ilości informacji, móc szybko i efektywnie je wykorzystywać.

W związku z tym firmy korzystają z usług zewnętrznych partnerów, którzy w ramach swoich kompetencji nimi zarządzają. Globalny lider tego sektora, firma Iron Mountain, tylko w Polsce przechowuje 6,5 miliona pudeł z dokumentacją oraz digitalizuje niemal 100 milionów stron rocznie. Są to dane o różnej wrażliwości, do których dostęp mają ściśle określone grupy osób. Wobec takiej ilości danych firma stosuje się do szeregu restrykcyjnych przepisów i reguł, dzięki którym każda informacja, niezależnie czy jest przechowywana na papierze czy też w formie zdigitalizowanej, jest należycie zabezpieczona.

Ściśle określona lokalizacja

Jedną z właściwości dokumentów papierowych, szczególnie w przypadku ich ogromnej liczby, jaką gromadzi Iron Mountain, jest fakt, iż wymagają one dużej (a nawet bardzo dużej) podaży przestrzeni. W związku z tym tworzone są specjalne magazyny, zlokalizowane w różnych miejscach w Polsce, w których przechowywana jest dokumentacja. Każdy zlokalizowany w nich dokument wymaga odpowiednich zabezpieczeń, zarówno w kontekście zdarzeń losowych (np. pożarów bądź zalań), jak i w związku z możliwym dostępem osób postronnych.

– Kryteria, jakie muszą spełniać magazyny, są określane już na etapie ich wyboru – mówi Zbigniew Banaśkiewicz, Kierownik ds. jakości, higieny pracy i bezpieczeństwa w  Iron Mountain Polska – Istotna jest też ich lokalizacja. Z oczywistych powodów nie mogą się znajdować na terenach zalewowych lub szczególnie narażonych na pożary. Ponadto nasze magazyny zwyczajnie nie rzucają się w oczy, nie zamieszczamy na nich naszego logo, a także staramy się, aby były „ukryte” wśród innych magazynów, stanowiąc jednocześnie ściśle odseparowany obiekt. Jedynie osoby upoważnione znają ich dokładną lokalizację.

Magazyn niczym skarbiec

Poza odpowiednią lokalizacją magazyny muszą spełniać najwyższe standardy bezpieczeństwa, a także być przygotowane do prowadzenia działań prewencyjnych oraz możliwie najszybszego wyeliminowania źródła zagrożenia. Pierwszą linią zabezpieczeń jest skrupulatna ewidencja osób, którym zostaje udzielony dostęp do archiwów. System kontroli dostępu obejmuje ich każdorazową identyfikację oraz autoryzację dostępu. Pracownicy magazynów dysponują indywidualnymi kartami magnetycznymi, które w zależności od zakresu ich obowiązków pozwalają dostać się w wybrane miejsce magazynu. Każde drzwi są zabezpieczone elektronicznym zamkiem, który można otworzyć za pomocą wspomnianych kart oraz numerów PIN. Co istotne, magazyny mają także minimalną liczbę okien, co ogranicza dopływ światła do dokumentów, minimalizuje wahania temperatury, a także stanowi naturalne zabezpieczenie przed wglądem osób postronnych.

– Nasze magazyny poza ciągłym monitoringiem CCTV wyposażone są w najnowocześniejsze systemy alarmowe. W ramach SSWiN (Systemu Sygnalizacji Włamania i Napadu przyp. red.) korzystamy równocześnie z usług dwóch służb ochrony – wewnętrznej i zewnętrznej – mówi Zbigniew Banaśkiewicz.

Prewencja i szybka reakcja

W przypadku magazynów, w których dane przechowywane są na papierze, jednymi z podstawowych zagrożeń są pożar i zalanie. Sama konstrukcja tego typu budynków jest jednak zaprojektowana w ten sposób, aby do minimum ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia oraz minimalizować zagrożenia, jakie niesie za sobą zalanie. Magazyny Iron Mountain wyposażone są w specjalnie zaprojektowane regały, które znajdują się na podwyższeniu, dzięki czemu najniżej położone dokumenty nie będą zagrożone zalaniem. Także pudła, w których przechowywane są dokumenty, mają specjalną konstrukcję, która minimalizuje skutki działania wody. Co jednak w przypadku pożarów?

– W przypadku tradycyjnych dokumentów pożar jest dużo większym zagrożeniem niż zalanie – wyjaśnia Zbigniew Banaśkiewicz – Zalane dokumenty można odzyskać. Stosuje się na przykład ich suszenie bardzo zimnym powietrzem, co pozwala na odklejenie od siebie kartek oraz pozbycie się wilgoci. Pożar z oczywistych względów nie daje takich możliwości. Nasze magazyny wyposażone są w całe spektrum różnorodnych rozwiązań prewencyjnych oraz szybkiego reagowania. Na pierwszej linii znajduje się system VESDA, który analizuje skład powietrza w magazynie. Nawet najmniejsze jego wahanie, spowodowane zapaleniem zapałki, czy zapalniczki powoduje uruchomienie systemów alarmowych. Ponadto nasze magazyny wyposażone są w specjalne zraszacze oraz w hydranty ze środkiem pianotwórczym. Magazyny korzystają także ze stałego monitoringu najbliższych jednostek straży pożarnej – dodaje.

Cyberbezpieczeństwo

W dzisiejszych czasach duża część dokumentów przechowywana jest także w różnego rodzaju chmurach danych. Ich bezpieczeństwo zależy od rozwiązań informatycznych, a także odpowiedniego przeszkolenia pracowników, którzy będą je wykorzystywać w codziennej pracy.

– Iron Mountain kilka razy do roku przeprowadza obowiązkowe szkolenia dla swoich pracowników, które dotyczą zagrożeń, jakie niesie za sobą cyberprzestępczość – mówi Stefan Kotański, Dyrektor PMO Iron Mountain Polska – Te działania prowadzone są we wszystkich krajach, w których operuje firma. Ponadto nawiązując współpracę z klientami, zawsze oczekujemy, aby ich systemy informatyczne spełniały co najmniej nasze standardy bezpieczeństwa, a te są bardzo wysokie. Warunkują jednak bezpieczeństwo wymiany danych oraz eliminują potencjalne zagrożenia – dodaje.

– Ochrona bezpieczeństwa danych cyfrowych wymaga przedsięwzięcia szeregu środków, zarówno dotyczących specjalnych oprogramowań, jak i zabezpieczenia sprzętu. Wszystkie telefony i komputery są szyfrowane i przypisane jednej, konkretnej osobie – tłumaczy Stefan Kotański – Korzystamy także z zaawansowanych rozwiązań takich jak dedykowane firewalle, czy szyfrowane połączenia. Posiadamy także wydzielone sieci – globalne i lokalne, do których dostęp ma jedynie ograniczona liczba osób. Pozwala to na wyeliminowanie potencjalnych zagrożeń już w samym zarodku.

Bezpieczeństwo przechowywania danych cyfrowych zależy także od tworzenia kopii zapasowych wszystkich danych na wypadek awarii lub uszkodzenia serwerów.

– Każdy dokument znajdujący się pod opieką Iron Mountain ma kilka takich kopii – mówi Stefan Kotański – Wykorzystujemy także tzw. UPS-y (z ang. niezakłócone zasilanie energią), które w razie odcięcia dostawy prądu podtrzymuje działanie serwerów, aż do momentu uruchomienia dedykowanego agregatu prądotwórczego.

Podstawą ochrony danych, zarówno tradycyjnych, jak i cyfrowych, jest zidentyfikowanie potencjalnych źródeł zagrożeń i stworzenie systemów oraz procedur, które pozwalają na ich jak najszybszą eliminację. Iron Mountain, który swoje działania prowadzi w ponad 50 krajach na całym świecie, przez dekady swojego funkcjonowania wypracował odpowiedni know-how, dzięki któremu dokumenty, znajdujące się pod zarządem firmy są bezpieczne, niezależnie od zaistniałej sytuacji.

E-grocery

Polskie firmy a zakupy spożywcze online

Zakupy spożywcze w sieci są coraz popularniejsze, a rynek e-grocery stale rośnie – zarówno na świecie, jak i w Polsce. Możliwość zrobienia zakupów bez wychodzenia z domu pokochali nie tylko klienci detaliczni – również sektor B2B coraz chętniej korzysta z tej możliwości.

Tę tendencję widać w danych pozyskanych przez Supermercato24 – największego w Europie, włoskiego dostawcy zakupów spożywczych tego samego dnia, który w 2019 roku przejął Szopi.pl – największy w Polsce serwis on-line dostarczający produkty spożywcze na życzenie, m.in. z Biedronki, Lidla, Auchan czy Carrefour. W wyniku akwizycji polskiej spółki, Supermercato24 stało się pierwszym tego typu podmiotem w Europie, który rozwija się na rynkach wielu krajów.

Połączenie doświadczeń umożliwia porównanie zapotrzebowania na usługę na rynku polskim oraz włoskim.

Rosnąca liczba klientów B2B w Polsce

W Polsce, usługa oferowana przez Supermercato24 umożliwia zakupy online w ulubionym sklepie spożywczym przez klientów detalicznych i biznesowych. Klient odwiedzając stronę komponuje koszyk, a jego zakupy kompletuje i dowozi szoper – przeszkolona ku temu osoba. Możliwość dostarczenia zakupów można zawęzić do dwóch, a w niedalekiej przyszłości – do jednej godziny od złożenia zamówienia. Wielkość firmy w przypadku skorzystania z usługi nie ma znaczenia – klientem może zostać zarówno duża korporacja, jak i jednoosobowa działalność gospodarcza. Płatność jest prosta, a do każdego zamówienia można otrzymać fakturę.

– Z naszych usług skorzystało w 2019 roku ponad 300 firm – ich liczba stale rośnie. W koszyku pojawiają się zazwyczaj produkty pierwszej potrzeby takie jak np. kawa, herbata, mleko oraz woda i inne napoje. – komentuje Anna Podkowińska, CEO Supermercato24 w Polsce – Coraz więcej firm oferuje pracownikom jako dodatkowy benefit owocowe dni, często wypadają niespodziewane spotkania czy okoliczności na które potrzebny jest zakup słodkiego poczęstunku. Są to okazje, w których złożenie zamówienia online jest korzystniejsze i szybsze niż odwiedzenie sklepu stacjonarnego, ponieważ zakupy mogą zostać dostarczone w ciągu godziny-dwóch od zamówienia. – dodaje Anna Podkowińska.

– Powiększamy listę sieci detalicznych, z których dostarczamy, jesteśmy również otwarci na mniejsze, wyspecjalizowane sklepy. Działamy w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu oraz Poznaniu, a w bliskiej przyszłości chcemy rozszerzyć działalność m.in. na Trójmiasto czy Łódź. Oferujemy zarówno firmom jak i klientom detalicznym zakupy bez wychodzenia z biura czy domu, bez stania w kolejce, z szybkim dowozem pod drzwi, z łatwą płatnością i intuicyjną platformą zakupową – informuje Zbigniew Płuciennik, założyciel Szopi.pl. – Firmy mogą robić zakupy spontaniczne, jak i zaplanować większe zakupy do firmy, np. raz w miesiącu – dodaje.

Włoskie doświadczenia

– Nasze doświadczenia z włoskiego rynku, gdzie działamy najdłużej, wskazują na to, że biznesowych klientów można podzielić na dwie grupy – firmy działające w gastronomii, zamawiające produkty spożywcze, świeże, wysokomarżowe oraz korporacje, pracownicy biurowi. W obu przypadkach w koszyku lądują zazwyczaj produkty świeże oraz artykuły chemiczne. W 2019 roku odnotowaliśmy 4 tysiące zarejestrowanych kont firmowych – komentuje Anna Podkowińska.

Klienci B2B rozsiani są w kilku największych włoskich miastach – wśród nich znajdują się takie firmy jak Spotify czy Balenciaga. Porównując włoskiego klienta biznesowego i detalicznego, ten pierwszy zamawia częściej i więcej – firmy kompletują średnio o 15% większy koszyk niż osoby prywatne. Najbardziej aktywne przedsiębiorstwa składają ponad 300 zamówień w roku.

– Już teraz wiemy, że 2019 rok przyniesie podwojenie wartości oraz ilości zamówień składanych przez włoskie firmy względem 2018 roku. A ponieważ rynek polski jest podobny do włoskiego, kwestią czasu jest pozyskanie zainteresowania większej liczby polskich firm spożywczymi zakupami online – dodaje Podkowińska.

Sprzedaż na Ebay

11 produktów na minutę – polscy sprzedawcy zwiększają eksport

Polscy sprzedawcy wykorzystują wzmożony ruch zakupowy podczas Black Friday oraz czasu świątecznych zakupów i zwiększają eksport towarów w tym okresie. Jak wynika z danych eBay, tylko w ostatnim kwartale 2018 roku, zwiększyli oni eksport o 6% w ujęciu rok do roku, a w każdej minucie sprzedali aż 11 towarów. W tym gorącym zakupowym okresie eBay.pl notuje również prawie 20% wzrost ruchu na stronie.

Ostatni kwartał roku to wyjątkowy czas dla sprzedawców. Atrakcyjne oferty zakupowe przygotowane na Black Friday czy Cyber Monday sprawiają, że konsumenci nie tylko kupują już świąteczne prezenty, ale również realizują zaplanowane wcześniej zakupy ze względu na okazyjne ceny. Jak pokazują dane eBay, rośnie popularność przedświątecznych wyprzedaży nie tylko na europejskich rynkach, ale również w Polsce – w ubiegłym roku odnotowano prawie  20% wzrost ruchu na platformie eBay.pl w tym intensywnym okresie sprzedażowym.

Przedświąteczne wyprzedaże cieszą się ogromną popularnością w takich europejskich krajach jak Niemcy, Wielka Brytania, czy Francja. Korzystają na tym polscy przedsiębiorcy sprzedający produkty na zagraniczne rynki, gdzie przedświąteczne wyprzedaże są bardzo popularne i generują większe zyski.

Polscy przedsiębiorcy sprzedają coraz więcej za granicę

Polscy przedsiębiorcy coraz odważniej korzystają z potencjału sprzedaży na eBay, w tym dostępu do globalnego rynku i 183 milionów potencjalnych klientów. Sprzedawcy z Polski w czwartym kwartale ubiegłego roku sprzedawali aż 11 produktów na minutę, głównie do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Włoch i Francji. Wśród produktów najczęściej wybieranych przez zagranicznych klientów znajdowały się m.in. artykuły do domu i ogrodu, produkty do majsterkowania, części samochodowe, a także sprzęt elektroniczny oraz ubrania i kosmetyki. W 2018 roku polscy przedsiębiorcy na eBay sprzedawali produkty łącznie do 207 różnych krajów. Wzrost eksportu na zachodnie rynki pokazuje, że polscy przedsiębiorcy coraz lepiej trafiają w gusta zagranicznych klientów i z roku na rok zwiększają obroty.

Jak eBay wspiera swoich sprzedawców?

Przygotowania do przedświątecznych wyprzedaży przedsiębiorcy zaczynają już na kilka tygodni wcześniej. Aby wesprzeć przedsiębiorców w tym intensywnym przedświątecznym czasie, eBay udostępnił polskim sprzedawcom nowe narzędzie ułatwiające wysyłki międzynarodowe. Dzięki Menedżerowi wysyłek sprzedawcy mogą wygodnie nadawać kurierskie przesyłki krajowe i zagraniczne w atrakcyjnych cenach, zwiększając tym samym zasięg swojej oferty. Rozwiązanie to pozwala sprzedawcom generować listy przewozowe, zamówić kuriera i śledzić status przesyłek. Udostępniona platforma to bezpłatne narzędzie dedykowane sprzedawcom zainteresowanym ekspansją na rynki zagraniczne.

Rusza pierwsza w województwie podlaskim wypożyczalnia urządzeń fiskalnych!

Zgodnie z nowymi przepisami ustawy o VAT przedsiębiorca nie musi kupować kasy fiskalnej online na własność. Białostockie Centrum Kas Fiskalnych jako jedna z pierwszych firm w Polsce oferuje wzięcie tego urządzenia w dzierżawę. Read More