Category Archive : Finanse

Inwestycje w sektorze IT

Priorytetem sektora finansowego powinny być inwestycje w IT

Nowe rozwiązania technologiczne i ułatwienia dla klientów to te aspekty, które mogą wyróżnić markę od jej konkurentów. Rozwiązania IT dedykowane branży finansowej są jednym z najdynamiczniej rozwijających się obszarów. Cały sektor nowych technologii w Polsce wart był w 2018 roku już ponad 12 mld USD. Spory wzrost w tym obszarze miały usługi – blisko 4,4%. Znaczenia dla całego rynku nabierają rozwiązania chmurowe, które są warte już ponad 312 mln USD. Zdaniem ekspertów, zastosowanie chmury w Polsce będzie rosnąć 5 razy szybciej niż usługi czy sprzedaż hardware’u. Branża finansowa ma w tym swój udział i zaczyna dość mocno inwestować w IT.

Stawianie na nowe technologie i nowatorskie rozwiązania jest tym elementem, który może przyciągnąć nowych klientów. Niezależnie od branży, firmy, które myślą o rozwoju w dłuższej perspektywie powinny być na bieżąco z nowymi technologiami. Zasada, że brak rozwoju oznacza coś wprost przeciwnego np. kompletny brak rozwoju i recesję, jest w tym przypadku jak najbardziej adekwatna.

Inwestycje w sektorze IT

– „Firmy z sektora finansowego zainteresowane są kilkoma rodzajami udoskonaleń i rozwiązań informatycznych. Oczywiście możemy je podzielić na obszar wewnętrzny i zewnętrzny. Do pozyskania Klientów i ich obsługi dedykowanych jest wiele narzędzi takich jak krojone na wymiar aplikacje mobilne czy rozwiązania desktopowe. IT nakierowane do wewnątrz struktur danej organizacji może uprościć wiele procedur np. w obszarze HR’u. Wdrożenie odpowiednich aplikacji do zarządzania zadaniami i pracy na projektach, to kolejne obszary usług jakie świadczymy w branży finansowej. Warto tutaj wspomnieć, że z jednej strony zależy tym firmom na jak najlepszych zabezpieczeniach, co jest zrozumiałe ze względu na specyfikę działalności. Z drugiej oczekują coraz szerszej automatyzacji oraz uproszczenia części procedur.” – mówi Piotr Kawecki, Dyrektor zarządzający w spółce ITBoom.

Branża finansowa jest obszarem, gdzie wiele procesów ma charakter automatyczny i powtarzalny. Wykorzystanie zautomatyzowanych systemów może więc odciążyć w tej kwestii pracowników. Najprostszym przykładem jest chociażby wykorzystanie zaawansowanych systemów oprogramowania w londyńskim City czy wykorzystanie chatbotów na infoliniach. Firmy IT proponują również rozwiązania, dzięki którym firmy zyskują wsparcie nie tylko w obszarze zarządzania obecnymi procesami, ale potrafią także przewidzieć i wykluczyć wiele zagrożeń. Implementowane narzędzia samouczące się, pozwalają wyjść poza procesy wewnętrzne i wdrożyć efektywniejsze zarządzanie.

– „Ciekawymi projektami w branży finansowej są wdrożenia rozwiązań dedykowanych komunikacji wewnętrznej. Dla przykładu w jednej z największych instytucji ubezpieczeniowych udało nam się z dużym powodzeniem wdrożyć nowoczesny intranet, w pełni zintegrowany z Microsoft SharePoint. Wspólnie z Klientem otrzymaliśmy nawet za to wdrożenie nagrodę INTERNALE w kategorii najlepszy intranet w Polsce – „Duże przedsiębiorstwa”. To tylko jedno z wielu rozwiązań, na jakie decydują się firmy z branży finansowej. Popularne są także wnioski HR, automatyzacja obrotu i akceptacji dokumentów wewnętrznych czy rejestracja czasu pracy na projektach. Nie bez znaczenia w dzisiejszych czasach pozostaje mobilność proponowanych rozwiązań. Współdzielenie dokumentów czy możliwość zdalnej aktualizacji oraz wymiany plików to podstawa w pracy w finansach.” – mówi Piotr Kawecki.

Mobilne rozwiązania kluczowym elementem

Mówiąc o nowoczesnych rozwiązaniach dedykowanych sektorowi finansowemu nie możemy zapominać o aplikacjach mobilnych. Jak wynika z danych Związku Banków Polskich w ciągu roku liczba osób, które korzystają z bankowości mobilnej wzrosła o 2,72 mln. Dla banków to ogromne wyzwanie, chociażby ze względu na bezpieczeństwo transakcji. W perspektywie najbliższych lat to właśnie bezpieczeństwo będzie kluczowym obszarem. Sztuczna inteligencja, która obecnie bardzo dynamicznie się rozwija, dzięki procesowi samouczenia się będzie mogła przewidywać potrzeby użytkowników aplikacji, czy wyłapywać niestandardowe zachowania. Już dzisiaj odpowiednie oprogramowanie zarządza i pomaga kontrolować ryzyko np. przy ocenie wniosków kredytowych czy określeniu danej zdolności kredytobiorcy. To co jeszcze 4-6 lat temu było odległą przyszłością, dzisiaj jest wdrażane jako narzędzie podstawowe. Jakiś czas temu mówiliśmy, że autoryzacje poprzez SMS, zatwierdzanie umów przelewem to przyszłość branży. Dzisiaj autoryzacja w aplikacji mobilnej oraz potwierdzenie zawarcia umowy scanem twarzy to rozwiązania stosowane praktycznie na co dzień w wielu instytucjach. Biometria jest tak powszechna, że nikt nie określa jej mianem science fiction.

– „W ubiegłym roku na IT wydaliśmy w Polsce prawie o 1 mld USD więcej niż w 2017 roku. Ten rynek wart jest w Polsce już 12 mld USD. Wydatki na technologie wzrosły tym samym o ponad 7%. Co ciekawe, spory wzrost w tym sektorze odnotowały usługi – blisko 4,4%. Wydawać by się mogło, że Polska jest już mocno nasycona technologicznie. Dane firmy doradczej IDC pokazują jednak, że w 2018 roku odnotowaliśmy dodatni wynik. W tym roku możemy spodziewać się podobnej sytuacji. To pokazuje jak polskie firmy podchodzą do inwestycji w technologie. Z roku na rok, czynią kolejne kroki i wydają jeszcze więcej, usprawniając swoje procesy oraz podnosząc znacznie efektywność swojego biznesu. Te czynniki nie pozostają bez znaczenia nie tylko w walce konkurencyjnej o polskiego klienta, ale także przy eksporcie za granicę. Polskie instytucje finansowe są bowiem uznawane za jedne z najbardziej nowoczesnych w Europie.” – dodaje Piotr Kawecki.

Bezpieczeństwo zakupów online

e-Handel na celowniku hakerów

Ataki na e-sklepy i ich klientów to pełna gama e-przestępstw. Od „odmowy usługi” (DoS), która zamyka możliwość generowania przychodu, do kampanii typu ransomware, poprzez które wyłudzane są dane i środki finansowe. Sezonowe szaleństwo sprzedażowe w e-commerce, które zaczyna się w czarny piątek, obejmuje świąteczne zakupy, a kończy styczniowymi wyprzedażami, jest szczególną okazją dla cyberprzestępców. Gwałtowny wzrost zakupów online znacznie ułatwia hakerom życie. Z jakich metod korzystają najczęściej?

Formjacking – infekcja przenoszona drogą źródłową

W trakcie okresu wzmożonych zakupów jednym z większych zagrożeń będzie formjacking[1]. Zgodnie z F5 Labs 2019 Application Protection Report, jest jednym z częściej dziś występujących ataków sieciowych. W 2018 r. odpowiadał już za 71% naruszeń danych związanych z siecią.

Coraz więcej aplikacji łączy się z krytycznymi w e-commerce komponentami jak koszyk zakupowy, płatności bezgotówkowe, reklamy i analityka. Kod wykorzystywany do budowy aplikacji i komponentów krytycznych może być dostarczany z wielu źródeł. Te źródła w absolutnej większości nie są objęte zwykłymi środkami kontroli bezpieczeństwa w e-commerce. Wiele witryn wykorzystuje te same „cegiełki” do budowania serwisu – korzysta z tych samych źródeł kodu. Co to oznacza dla cyberbezpieczeństwa sklepu? Atakujący mają świadomość, że wystarczy zmienić jeden element takich powielanych kodów, aby infekcja dostała się do wielu witryn. Daje to następnie możliwość zbierania danych od bardzo dużych grup odbiorców, którzy są klientami tych sklepów.

Phishing – podszywanie się

Ulubieńcem cyberprzestępców pozostaje też phishing, ponieważ jest prostą metodą. Hakerzy nie muszą się napracować nad przebiciem przez firewall, budowaniem wymagającego ataku zero-day exploit[2] czy deszyfrowaniem ruchu. W zeszłorocznym sezonie sprzedażowym (październik 2018 – styczeń 2019) F5 Security Operations Centre odnotowało aż 50% wzrost tego typu ataków. Marki i serwisy, które są najczęściej fałszowane to Facebook, Microsoft Office Exchange oraz Apple, ale może to być także sklep internetowy. Podobne działania ułatwiają media społecznościowe, w których nieustannie eksponowane są prywatne informacje i dane: od prywatnych maili i telefonów po preferencje zakupowe i sympatie dla marek.

Edukuj swoich klientów – niech wiedzą, że ich bezpieczeństwo jest dla Ciebie ważne

Ataki nakierowane bezpośrednio na sklep, mogą narazić na ogromne straty finansowe, zarówno pod kątem kosztów samego ataku, ale także strat w postaci np. braku możliwości prowadzenia sprzedaży. Jednak ogromne ryzyko, w tym także wizerunkowe, niosą także te działania hakerów, które bezpośrednio dotykają klientów sklepu. Warto zaangażować się w akcje edukacyjne, które mają na celu uświadomić konsumentów, jakie zagrożenia na nich czyhają.

Co możesz zrobić dla klientów?

Bezpośrednio w witrynie czy materiałach promocyjnych zwróć uwagę, aby klienci nie robili zakupów za pomocą wyszukiwarek. Znacznie bezpieczniejsze jest wpisanie adresu sklepu odręcznie w przeglądarce;
Podpowiedz klientom, że fałszywe strony zawierają błędy językowe i w formatowaniu – jedna literka w adresie czy nieco inny kolor w logotypie powinny zwrócić ich uwagę i zaalarmować;
Zachęcaj klientów do sprawdzenia czy kupują w lokalizacji zaszyfrowanej – oznaczonej prefiksem „https” i symbolem kłódki. Nawet wtedy jednak należy zachować wzmożoną czujność: aż 71% stron phishingowych używa prefiksu „https”, aby być bardziej wiarygodnymi!
Hakerzy kolportujący phishing zwykle wysyłają przekonujące maile, w których proszą o prywatne czy finansowe informacje. Poważne i zaufane marki tego nie robią – warto jednak poinformować o tym klientów w witrynie i prowadzić politykę informacyjną, która dokładnie opisuje proces zakupowy w Waszym sklepie.
Phishing and Fraud Report odnotowuje, że phishingowe wiadomości trzy razy częściej zawierają złośliwe linki niż załączniki – poproś klientów, aby ich nie klikali, nie otwierali. Jest to szczególnie ważne przy finalizowaniu transakcji  np. potwierdzaniu zamówień czy płatności.
Szczególną uwagę poświęć bezpieczeństwu transakcji opłat – tu w grę wchodzą dane finansowe Twoich klientów – polityka Twojego sklepu powinna wyraźnie określać procedurę i narzędzia, być transparentna dla klienta, tym bardziej gdy korzystasz z serwisów dostawców zewnętrznych w tym obszarze.

Sprawdź ze swoim IT, czy pomyśleliście o wszystkich zabezpieczeniach

Na rynku dostępne są narzędzia IT do zwalczania nadużyć finansowych. Pomogą one wykryć niespójności transakcyjne w sytuacjach, gdy np. karta klienta jest używana na obcym urządzeniu. Zapewnienie wszelkich środków cyberbezpieczeństwa powinno być priorytetem. Warto skontaktować się ze swoim działem IT, żeby potwierdzić, że używane narzędzia są aktualne oraz kompletne.

Na co warto zwrócić uwagę?

W każdym systemie, który łączy się z zasobami wymagającymi ochrony, warto też wdrożyć rozwiązania do weryfikacji wieloskładnikowego uwierzytelniania. Uzupełnienie protokołów TLS/SSL szyfrowaniem warstwy aplikacji pozwoli zachować poufność na poziomie przeglądarki.

Ochronę danych osobowych i finansowych klienta podczas procesu finalizowania transakcji (check-out) wspierają tokeny i szyfrowanie w aplikacji. Inwentaryzując swoje aplikacje sieciowe rozpoznaj kontent pochodzący od dostawców zewnętrznych (kod z takich źródeł może być zainfekowany!). Proces ten jest złożony, ponieważ zewnętrzni dostawcy często łączą się z innymi stronami, które rzadko spełniają normy kontroli bezpieczeństwa.

Skanuj swoje podatności. Szefowie IT coraz częściej sięgają po możliwość przeprowadzania zewnętrznych testów, żeby spojrzeć na sytuację okiem hakera, co pozwala im na dokładne sprawdzenie stosowanych zabezpieczeń.

Monitoruj zmiany w kodzie, bez względu na to, gdzie jest hostowany. Oznacza to monitorowanie zarówno GitHubczy AWS S3 Buckets jak repozytoriów kodu natywnego.

Skorzystaj z rozwiązań do filtrowania sieci, aby zapobiec przypadkowym odwiedzinom użytkowników w witrynach wyłudzających informacje. W sytuacji, gdy klient klika w taki link, rozwiązanie do filtrowania zablokuje ruch wychodzący.

Badaj ruch szyfrowany pod kątem malware. Będzie do tego potrzebna bramka deszyfrująca – ruch pochodzący ze złośliwego oprogramowania komunikującego się z serwerami C&C (Command and Control) poprzez szyfrowane tunele jest niewykrywalny bez takiego narzędzia.

Popraw mechanizmy raportowania. Reakcja na incydenty zagrożenia powinna obejmować możliwość łatwego przekazania przez użytkowników informacji o podejrzeniach ataku phishingowego.

Oszustwa reklamowe

Rozwój rynku afiliacji dzięki nowym technologiom

Oszustwa reklamowe są nieustannym problemem branży marketingowej, w szczególności dotykającym reklamodawców i sieci afiliacyjne. Jak szacuje Forrester Research, do 2021 roku straty z tytułu fraudów przekroczą próg niemalże 11 miliardów dolarów. Rynek afiliacji wciąż dąży do zwiększania bezpieczeństwa w tej kwestii, tworząc coraz to nowsze narzędzia służące wykrywaniu oszustw. Jeden z partnerów aff44, z którym sieć współpracuje od początku swego istnienia, wychodzi naprzeciw oczekiwaniom partnerów. Na rynek weszło nowe narzędzie Proactive Fraud Prevention by TUNE, które za cel stawia sobie ograniczenie oszustw reklamowych, a tym samym – ochronę interesów swych klientów. 

Rozwiązania dedykowane afiliacji

TUNE to jedna z największych globalnych platform oferujących oprogramowanie do marketingu efektywnościowego. Jej flagowy produkt jest elastycznym rozwiązaniem  Software as a Service służącym do śledzenia, optymalizacji i zarządzania programami partnerskimi. aff44, widząc ogromny potencjał drzemiący w technologii TUNE, zdecydowała się na podjęcie współpracy już od samego początku istnienia sieci. Prewencyjne przeciwdziałanie fraudom to także jeden z głównych celów strategicznych aff44 w bieżącym roku. Pod koniec zeszłego roku w aff44 podjęto decyzję o maksymalnym skupieniu się na  działaniach mających na celu przeciwdziałać oraz zapobiegać oszustwom reklamowym. W firmie przeprowadzono audyt wewnętrzny, który pozwolił wyeliminować możliwość pojawienia się jakichkolwiek błędów proceduralnych. Wprowadzono m.in efektywniejszy model controllingu wewnętrznego oraz usprawniono procesy compliance. Zmiany w funkcjonowaniu sieci wiązały się również ze zmianą wizualną sieci. aff44 wchodzi w skład Grupy LOANDO (właściciel loando.pl i pozyczkaportal.pl)

„aff44 współpracuje z TUNE od samego początku istnienia sieci. Dzięki współpracy i nowym rozwiązaniom, jakie oferuje nam TUNE, jesteśmy w stanie nieustannie monitorować rynek, rejestrować dynamikę jego zmian, dbać o nasze interesy w oparciu o najnowsze technologie. Wierzymy, że należy stawiać przede wszystkim na bezpieczeństwo i profesjonalne narzędzia. Dzięki temu mamy poczucie, że również możemy przyczynić się dbania o rozwój rynku afiliacji, w oparciu o uczciwe praktyki.” – komentuje Rafał Szunejko, Head of Affiliate Marketing w aff44.

Fraudy – realne zagrożenie dla branży

Oszustwa reklamowe to realny problem, z którym bezpośrednio boryka się cała branża marketingowa. W szczególności reklamodawcy odczuwają coraz większe straty i brak zwrotów z zainwestowanych pieniędzy, tracąc tym samym wiarę w programy partnerskie. Sieci afiliacyjne zabezpieczają się przed oszustwami reklamowymi, nawiązując współpracę z platformami takimi jak TUNE. To pozwala na budowanie przejrzystości i zaufania branży, na którego filarach powinien opierać się cały ekosystem marketingowy.

„Współpraca z TUNE daje nam gwarancję bezpieczeństwa oraz poczucie ochrony interesów naszej sieci. Dbając o przejrzystość zasad oraz opierając się na najnowocześniejszych rozwiązaniach, dążymy wspólnie do profesjonalizacji rynku i wyzbycia się z niego nieuczciwych praktyk. ”- komentuje Krzysztof Przybysz, CEO w Grupie LOANDO.

Proactive Fraud Prevention – nowe narzędzie do walki z fraudami

TUNE nieprzerwanie stara się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom branży, dlatego też wprowadziła na rynek nowe narzędzie Proactive Fraud Prevention, stworzone do walki z oszustwami reklamowymi, zapewniające ich skuteczne wyszukiwanie.

Dzięki nowemu rozwiązaniu klienci TUNE mogą uzyskać pełną wiedzę na temat jakości ich ruchu oraz podjąć działania w celu ograniczenia zagrożenia oszustwem reklamowym. Narzędzie pozwala na automatyczne wykrywanie i odrzucanie fałszywych kliknięć oraz ruchu płynącego m.in. z botów, anonimowych serwerów proxy, znanych zainfekowanych źródeł czy znanego, złośliwego oprogramowania.

Narzędzie posiada również możliwość raportowania klientom wyników. TUNE zapewnia także śledzenie i zgłaszanie odrzuconych wyświetleń i kliknięć, by umożliwić klientom analizę partnerów i źródeł o wysokiej i niskiej skuteczności.

„Naszą misją jest umożliwianie sieciom afiliacyjnym budowanie swego biznesu na platformie TUNE w celu zapewnienia ich klientom możliwie najlepszych produktów. To właśnie dlatego wprowadziliśmy najlepsze w branży narzędzia dla sieci zrzeszanych przez TUNE, takich jak aff44, aby lepiej analizować jakość ich ruchu i blokować podmioty szkodliwe. Jesteśmy podekscytowani wizją tego, jak te narzędzia będą pomagać firmom takim jak aff44 w dostarczaniu marketingowcom i partnerom znakomitych produktów.” – komentuje Dan Koch, CTO w TUNE.

Odzyskanie Vatu

Odzyskanie 23% VAT z tytułu najmu również dla osób fizycznych

Ustawa mówiąca o tym, że odliczanie 23% podatku VAT od zakupionej nieruchomości przysługuje również osobom fizycznym weszła w życie 11 marca 2004 r. Pomimo tak długiego funkcjonowania w polskim prawie, wciąż wiele osób nie zdaje sobie z sprawy z zawartych w niej regulacji. Inwestowanie w apartamenty przeznaczone pod wynajem niesie za sobą wiele korzyści, dlatego też na rynku pojawia się coraz więcej projektów przygotowywanych dla osób chcących prowadzić działalność gospodarczą związaną z najmem.

W świetle wspomnianej ustawy wystarczy aby nabywca apartamentu będący osobą fizyczną, która nie prowadziła do tej pory żadnej innej działalności gospodarczej, zarejestrował się jako czynny podatnik VAT.  Wówczas ma możliwość księgowania faktur z tytułu nabycia nieruchomości, jeżeli wystawia faktury VAT opiewające na najem. Warto zaznaczyć, że w tym przypadku wydatki związane z wykończeniem, wyposażeniem i utrzymaniem apartamentu wliczane są w koszty prowadzenia działalności. Naturalnie, całą dokumentację należy ujmować w rejestrze zakupów i sprzedaży VAT.

Odzyskanie 23% VAT z tytułu najmu

Należy jednak zwrócić uwagę na dwa istotne warunki. Po pierwsze, aby otrzymać zwrot podatku VAT w wysokości 23% właściciel apartamentu nie może wykorzystywać go dla własnych potrzeb przez 180 dni od daty zakupu. Po upływie tego czasu należy złożyć odpowiednią deklarację w urzędzie skarbowym. Po drugie – przez wspomniane 180 dni apartament musi być w całości używany do wykonywania czynności opodatkowanych stawką VAT w wysokości 23%, czyli np. najmu lokalu.

Ostatnia formalność to wybór wariantu rozliczeniowego, wskazującego wartość podatku należnego i naliczonego. Składając deklarację VAT-7 musimy dokonać wyboru pomiędzy rozliczeniem miesięcznym lub kwartalnym. W deklaracji tej możemy również obniżyć kwotę należnego podatku, przenieść jego nadwyżkę na kolejne okresy rozliczeniowe lub złożyć wniosek o zwrot nadwyżki.

Inwestowanie w apartamenty pod wynajem wypada bardzo korzystnie, zwłaszcza w zestawieniu z popularnymi ostatnio condo hotelami:

Inwestując w lokal użytkowy w budynku apartamentowym uniezależniamy się od operatora condo hotelu i od obowiązków przez niego narzucanych. Często dużym ukrytym kosztem takiej inwestycji są wydatki niezbędne do wyposażenia pokoju hotelowego w standardzie trzech lub czterech gwiazdek, które nie są ujęte w cenie sprzedaży pokoju. Dużym problemem jest również to, że do zakupu lokalu condo namawiani są inwestorzy niemający rozeznania w niuansach umowy condo i czyhających w niej kruczków prawnych. – mówi Agnieszka Panasewicz, Manager ds. Zarządzania apartamentami, INA Management.

Tak korzystne warunki poskutkowały naturalnym wzrostem ilości tego typu inwestycji w Polsce. Tendencję tę można zaobserwować na przykład w Trójmieście, które regularnie znajduje się w gronie najbardziej pożądanych destynacji. Nadmorską metropolię cechuje bowiem dobrze rozwinięta infrastruktura, liczne centra biurowe i dynamiczny wzrost turystyki. Sprzyjająca koniunktura sprawia, że deweloperzy odpowiadają na turystyczny potencjał aglomeracji, oferując coraz więcej lokali przeznaczonych do krótkoterminowego najmu.

Dobrym przykładem realizacji tego trendu jest inwestycja Chlebova przygotowywana przez NDI Development. Nazwa obiektu nie jest przypadkowa – obiekt zaprojektowany przez pracownię Roark Studio nawiązuje do historycznej fabryki chleba – Germania Brotfabrik, która zlokalizowana była tuż nad Motławą, na styku Młodego i Głównego Miasta. Deweloper, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom nabywców, zdecydował się wydzielić dwie strefy apartamentowca – mieszkalną i przeznaczoną na wynajem.

Mieszkańcy będą mieli do dyspozycji strefy fitness, business lounge oraz taras wypoczynkowy z widokiem na panoramę Głównego Miasta. Wystrój wnętrz ma z kolei nawiązywać do lat świetności Germania Brotfabrik. Ponadto, w lobby budynku znajdować się będzie recepcja. Pierwsza kondygnacja zarezerwowana będzie z kolei dla infrastruktury usługowej. Prestiżowa lokalizacja sprawi, że będzie to miejsce chętnie odwiedzane przez turystów.

Chlebova obejmie siedem kondygnacji naziemnych i dwie podziemne. Łącznie w obiekcie znajdzie się 163 apartamentów o powierzchni od 26 do 150 m2. W części parterowej znajdą się lokale usługowe z antresolami, sięgającymi pierwszej kondygnacji. Planowane są w nich punkty gastronomiczne.

Multidłużnicy

Toksyczni multidłużnicy

Aż 1,3 mld zł wynoszą zaległości firm-multidłużników, widniejące w bazie danych Krajowego Rejestru Długów. Multidłużnicy to przedsiębiorstwa, które są winne zapłatę co najmniej 3 wierzycielom. Jest ich ponad 18 tys. Najwięcej takich przedsiębiorstw, bo 3,3 tys., działa w województwie mazowieckim. Właśnie stamtąd pochodzi rekordzista, który ma do oddania 15,5 mln zł. 

Na polskim rynku nie brakuje przedsiębiorstw, które zalegają z fakturami wobec dostawców towarów i usług, rat kredytowych, leasingowych czy nie płacą za prąd, telefon i Internet. Prowadzi to m.in. do tworzenia się zatorów płatniczych, które blokują przepływ pieniędzy w gospodarce. Mechanizm działa w obie strony – jedna firma nie płaci drugiej, a w efekcie tamta może mieć problem z uregulowaniem swoich zobowiązań. Gdy piętrzą się zaległości, trudno o zachowanie płynności finansowej.

Niespłacone zobowiązania wszystkich firm wpisanych do KRD wynoszą obecnie 9,4 mld zł. Ma je ponad 281 tys. przedsiębiorstw. Wśród nich widać mocną grupę multidłużników. To firmy, które zalegają co najmniej 3 wierzycielom.

Do trzech razy sztuka

Firmy zadłużone u 3 kontrahentów mają im do oddania łącznie 1,3 mld zł. Takich przedsiębiorstw jest dokładnie 18 181. Grono ich wierzycieli jest liczne, bo razem to 8 382 firmy. Największy problem z multidłużnikami jest na Mazowszu, gdzie działa 3314 przedsiębiorstw mających 256 mln zł długu wobec 3 kontrahentów. Po drugiej stronie barykady stoją ich wierzyciele – razem 2493 kontrahentów. Właśnie z tego województwa pochodzi rekordzista, który ma do oddania 15,5 mln zł. Drugi na liście multidłużników z 3. wierzycielami jest Śląsk. Tam 2500 przedsiębiorstw ma niemal 179 mln zł zaległości w stosunku do 1760 różnych partnerów. Czołówkę zamyka Wielkopolska, gdzie 1855 firm „dorobiło się” 134 mln zł zadłużenia u 1536 dostawców.

Co ciekawe, multidłużnicy z 3 wierzycielami mają ponad dwukrotnie wyższe średnie zadłużenie niż przeciętne zaległości wszystkich firm wpisanych do KRD. Ci pierwsi mają na koncie średnio aż 71,3 tys. zł zaległości, drudzy znacznie mniej, bo 33,2 tys. zł.

– Multidłużnik jest znacznie bardziej toksyczny niż „zwykły” dłużnik, gdyż infekuje kilka firm naraz. Gdy na jedno niespłacone zobowiązanie nakłada się kolejne, łańcuch zobowiązań jest trudny do przerwania. Bazując na naszych doświadczeniach w obsłudze zarówno dużych korporacji, jak i mniejszych przedsiębiorstw, widzimy, że firmy o wyższej świadomości biznesowej częściej monitorują partnerów w KRD. Jeśli ktoś dopisuje kontrahenta do bazy dłużników, pozostali dostają natychmiast informację o jego problemach finansowych. Są wtedy w stanie reagować na bieżąco, na przykład zmienić warunki umowy na dostawę towarów – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Jak to działa, obrazuje przykład z KRD. Jedna z dużych grup energetycznych, obsługujących rocznie ponad 320 tys. klientów korporacyjnych, dzięki uruchomieniu monitoringu wyłowiła spośród nich aż 18 tys. firm, które zostały wpisane do KRD przez innych kontrahentów. Grupa ochroniła w ten sposób swoje transakcje o wartości 172,5 mln zł.

Pięciu wierzycieli to nie rzadkość

Jeśli popatrzeć przez pryzmat liczby wierzycieli, to widać, że nie brakuje też przedsiębiorstw, które mają aż 5 lub więcej wierzycieli. Jest ich co prawda mniej niż potrójnych multidłużników, bo 5042 firm, ale za to z większym łącznym długiem, który wynosi prawie 1,4 mld zł. Średnie zobowiązanie przypadające na taką firmę, wynosi 272,5 tys. zł. Na pieniądze od nich czeka 9668 wierzycieli.

Doświadczenie firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso w obsłudze przedsiębiorstw pokazuje, że są dwa typy multidłużników. Pierwszy to firmy zawieszone na jednym dużym kontrahencie, który zerwał z nimi współpracę i zostały im tylko dwa, trzy małe zlecenia. Mimo że tracą płynność finansową, zaciągają kolejne zobowiązania u innych kontrahentów. W tym przypadku płynność finansowa już nie wróci, dlatego warto, aby wierzyciele zabezpieczyli swoją należność i wystąpili o nakaz zapłaty, by ustrzec się przed przedawnieniem zobowiązania.

Drugi typ to firmy, u których wydarzyło się coś nagłego, np. rzetelny do tej pory kontrahent nie zapłacił im za towar lub usługę. Nie mają więc z czego zapłacić swoim partnerom. To jednak chwilowe, bo ich partner ma przejściowe problemy, ale ze względu na dotychczasową wieloletnią współpracę wiadomo, że za dwa miesiące na pewno odda pieniądze. Firmy te aktywnie szukają nowych zleceń, aby przywrócić płynność finansową i ostatecznie wychodzą na prostą.

W kolejce do dłużnika

– Odzyskiwanie płatności od multidłużników różni się od windykacji dłużników, którzy zalegają ze spłatą zobowiązań tylko u jednego wierzyciela. W przypadku tych pierwszych musimy zabezpieczyć interes wszystkich wierzycieli, nie wyróżniając żadnego i dzieląc pomiędzy nich dostępną pulę pieniędzy. Co istotne, multidłużnicy reagują dopiero, gdy kontaktują się z nimi negocjatorzy. Wcześniej ignorują ponaglenia ze strony kontrahentów. Skutecznie działa na nich wizualizacja, czyli wezwanie do zapłaty z logo firmy windykacyjnej. Zdecydowanie potrzebują zewnętrznego motywatora – mówi Jakub Kostecki, prezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Praktyka firm windykacyjnych potwierdza, że nierzetelność kontrahentów jest częstą przyczyną narastających zatorów finansowych. Zwłaszcza boleśnie odczuwają to mikrofirmy, które opierają działalność na jednym, dwóch zleceniodawcach.

– W przypadku mikrofirm nawet jedna przeterminowana faktura może zachwiać płynnością finansową przedsiębiorstwa i spowodować, że firma przestanie regulować w terminie własne zobowiązania. Przed takim scenariuszem można się zabezpieczyć, ale robi tak niewielki odsetek firm. Z usługi finansowania faktur korzysta już 12 procent przedsiębiorców, co oznacza, że 88 procent wciąż ryzykuje, uzależniając swoją wypłacalność od kondycji lub dobrej woli swoich kontrahentów – podsumowuje Dariusz Szkaradek, prezes Zarządu firmy faktoringowej NFG.